Gordon gin 
View slideshow  Galeria

Pierwsza   Poprzednia   103 of 310   Nastepna   Ostatnia



Prezent od Jarka



Początkowo dżin był ulubionym trunkiem angielskiej biedoty, a jedyna jego zaletą było to, że miał odpowiednio dużą moc i równie odpowiednio niską cenę. Nikt kogo było stać na jakikolwiek lepszy alkohol dżinu nie pijał ze względu na jego obrzydliwy smak. W tamtych mrocznych czasach dżin był bardzo, bardzo słodkim syropem o niezwykle mocnym zapachu jałowca i ogromnej zawartości alkoholu. Dopiero w XVIII wieku pewien Szkot o nazwisku Alexander Gordon po długich próbach, których dokonywał, jak przystało na prawdziwego naukowca oczywiście na sobie, stworzył to, co dzisiaj można kupić w naszych sklepach w charakterystycznych, prostokątnych butelkach z naklejką Gordon's. Po pierwsze przesta używać do produkcji swojego dżinu cukru i wody z Tamizy, a zamiast jałowca angielskiego postanowił sprowadzić jego owoce z samej kolebki dżinu, czyli z Toskanii. Dzisiaj do produkcji tego trunku używa się tych samych miedzianych kotłów co przed dwoma wiekami, do których wlewa się zwykłą zbożową wódkę, wrzuca suszone owoce jałowca, kolendrę, cynamon, imbir, skórki owoców cytrusowych, arcydzięgiel i kilkanaście innych ziół, które stanowią tajemnicę zakładu.